
Fot. BE&W
Prince zawsze wydawał się nam artystą mającym, delikatnie mówiąc, mało konserwatywne poglądy. Częste zmiany wizerunku, wyzywające teledyski, gorące, mocno intymne teksty - takiego Księcia znamy. Tymczasem okazuje się, że muzyk nie w pełni akceptuje różne przemiany obyczajowe, jakich doświadczamy w ostatnich latach.
W rozmowie z "The New Yorker" Prince odniósł się do wyników wyborów, ale przez pryzmat poglądu na związki homoseksualne:
Związki gejów i lesbijek są niezgodne z tym, co głoszono w Biblii. Nie zgadzam się z poglądem demokratów, którzy bez problemu je legalizują i uważają, że wszystko jest w porządku. Nie - nie jest.
Co prawda Prince zaprzeczył później, że powiedział coś takiego i oskarżył dziennikarza gazety o nadinterpretację jego wypowiedzi, ale "The New Yorker" pozostał przy swoim stanowisku i stanowczo podtrzymał prawdziwość wypowiedzi artysty.
Zobacz też:
* Prince w tym roku wyda swą pierwszą książkę












