Infomuzyka
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-infomuzyka.gif

Muzyka >  Czarne

Fisz Emade - Heavi Metal: Waglewskich pocztówka z lat młodości

okładka albumu

okładka albumu "Heavi Metal"

W ponad osiem lat od debiutanckiej płyty "Polepione dźwięki" bracia Waglewscy wciąż potrafią zaskakiwać i nagrywać rzeczy wyjątkowe. Rozpoczynali od hip hopu w klimacie Native Tongues. Później odbili w stronę czasem trudnej do zrozumienia bohemiarskiej zajawki, którą wszyscy się niby zachwycali, choć mało kto chyba rozumiał. Teraz kontynuują bardzo udaną drogę, na jaką wkroczyli krążkiem "Piątek 13".

Fisz Emade "Heavi Metal", Asfalt Records

Nie ma już co wracać do bardzo eklektycznych i niekoniecznie przystępnych dla zwykłego słuchacza czasów Tworzywa Sztucznego na etapie ciężkich słoni. Do końca świata będą trwać akademickie dyskusje, czy Fisz wtedy miał naprawdę coś konkretnego do powiedzenia, czy tylko zagmatwaną formą przekazu usiłował zamaskować pewne braki. Zapewne ilu słuchaczy, tyle opinii. W sumie to też ważne - w przypadku sztuki, jaką jest twórczość braci Waglewskich, fakt, że nigdy nie przechodziła bez echa i pobudzała do dyskusji, wymiany poglądów, jest dla artystów dużym wyróżnieniem. W dobie bezpłciowych, opartych na tym samym szablonie płyt, im nigdy tego nie można było zarzucić.

Nudy i braku charakteru nie można też nawet w najmniejszym stopniu zarzucić "Heavi Metal". Blisko pięćdziesiąt minut z płytą mija błyskawicznie, a album trzyma od pierwszej do ostatniej sekundy równie wysoki poziom. Emade wyprodukował materiał z jednej strony bardzo przebojowy, melodyjny, a zarazem odważny, eklektyczny i czerpiący garściami z wielu gatunków. Zgodnie z tytułem płyty czasem ucieka do mocnych brzmień, nie zapomina jednak o korzeniach hip hopu, a sięga też do jego przyszłości, czyli syntetycznej elektroniki. Warto podkreślić kapitalną pracę nowego członka Tworzywa Sztucznego - klawiszowca Mariusza Obijalskiego. Jego solówka w drugiej połowie kawałka "Najpiękniejsza kobieta w mieście" na długo zostaje w pamięci, fantastycznie kontrastując z ostrym, gitarowym bitem. Cieszy również fakt, że Emade pomimo komplementowania go ze wszystkich stron, wciąż konsekwentnie rozwija swój warsztat i nie powtarza brzmieniowych patentów. Nie dokonuje może rewolucji, ale z każdą płytą krok po kroku ewoluuje.

Fisz też z pewnością może się podobać. Rapuje charakternie, przywołując wspomnienia (część to opowieści autobiograficzne, część zasłyszane historie) z lat młodości. Są w związku z tym wersy o kobietach, o muzyce, która wpływała na Waglewskich, o pierwszych wypalonych papierosach, zawodach miłosnych, imprezach. Przed oczyma ukazuje się nam obraz Polski lat przełomu - niby tak różnej od tej, jaką mamy dziś, ale przecież tak bliskiej ogromnej większości słuchaczy sięgających po płyty Fisza i Emade.

"Heavi Metal" to porcja inteligentnej (ale ani trochę przeintelektualizowanej), bogatej muzyki, którą można na spokojnie podpiąć zarówno pod dział hip hop, alternatywa, jak i ambitny pop. Zero pozy, sztuczności i nadymania, maksimum grania na poziomie, do którego rodzima konkurencja w ogromnej większości jeszcze chyba nie dojrzała. Skoro więc Waglewscy cofnęli się do lat szkolnych, to na chwilę zabieram im dzienniczek ucznia i wpisuję w pełni zasłużoną piątkę.

Andrzej Cała

Przeczytaj inne recenzje:

* The Matthew Herbert Big Band - There's Me And There's You

* AbradAb - Ostatni Poziom Kontroli

* Slakah the Beatchild - Soul Movement Vol. 1

* Madlib - WLIB AM

* Molesta Ewenement + Kumple

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Newsletter

O muzyce z pierwszej ręki: wydarzenia, koncerty, wywiady, teledyski, recenzje. Zobacz przykład
Co 10 osoba dostaje płytę!

Posłuchaj

Znam.to - wasze recenzje

Erik Truffaz - Face A Face(2006)

Polecam osobom lubiącym odpocząć przy spokojnej m...

Jackson Conti (Madlib & Mamao) - Sujinho(2008)

"nie da się siedzieć przy niej obojętnie"...

Club des Belugas SWOP

Piękny album smooth jazzowy mujer82

Rafał Bryndal -VA - Rafał Bryndal Jazz Quartet(2009)

"a jazz jak nie był by poskładany ma to do si...

Horny Trees - Branches Of Dirty Delight(2009)

"W jednej chwili spokojna, wyciszająca i rela...