
Kings Of Leon, fot.mat.prasowe
Wprawdzie tylko na jeden wieczór, ale to fakt. Rosyjski miliarder zapłacił sporo za godzinny koncert Kings Of Leon .
Co robi bardzo bogaty człowiek, który chce urządzić dobrą imprezę? Może na przykład wynająć zespół, który właśnie jest na topie, żeby zagrał dla niego prywatny koncert. Tak właśnie zrobił Roman Abramowicz. W czerwcu donosiliśmy, że na życzenie jego ukochanej, Amy Winehouse wystąpiła za "jedyne" dwa miliony dolarów. Tym razem zapłacił troszkę mniej, bo "zaledwie" 600 tysięcy dolarów. Była to cena za przerwanie braciom Followill zasłużonego wypoczynku świątecznego po naprawdę wyczerpującej trasie koncertowej. Impreza odbyła się w Nowym Jorku.
To na zakończenie tego optymistycznego newsa, Kings Of Leon i "On Call" z jeszcze tegorocznego festiwalu w Glastonbury:













