
Podsumowanie 2008 - zagraniczna alternatywa
TV On The Radio, fot.myspace zespołu
Patrząc na osiem naszych propozycji do najlepszych alternatywnych płyt roku, można dojść do wniosku, że to rok debiutantów. Aż pięć z tych albumów to pierwsze płyty w dorobku wykonawców. Idzie nowe, a może po prostu starsi zaliczyli słabszy rok? Według różnych prognoz rok 2009 może stać się rokiem spektakularnych powrotów, na razie przyjrzyjmy się jednak krążkom z 2008.
Zasady są podobne jak w przypadku naszych pozostałych podsumowań - my typujemy naszych kandydatów, Wy ustawiacie kolejność w sondzie. Czekamy na głosy do następnej niedzieli, 4 stycznia.
Dear Science - TV On The Radio, 4AD/Sonic
Trzecia pełnowymiarowa płyta brooklyńskiej formacji TV On The Radio była jednym z najbardziej oczekiwanych albumów tego roku i jest jednym z najczęściej wymienianych w podsumowaniach najlepszych płyt. W skrócie - jeden z niewielu krążków, który w pełni zaspokoił nadzieje w nim pokładane. "Dear Science" to jeden wielki eksperyment, w którym idą ze sobą w parze afro-beat i rock, hip hop i alternatywny pop, punk i elektronika, na deser zaś avant jazz i masa ciężkiej funkowej energii. Jakim cudem udało się zespołowi utrzymać przy tym przebojową równowagę i nie otrzeć się o niemożliwy do wysłuchania dźwiękowy bałagan, pozostanie ich wielką tajemnicą.
Glasvegas - Glasvegas, Columbia/Sony BMG
Ich debiutancki singiel nosi tytuł "Daddy's Gone" i co ciekawe, jeszcze przed jego wydaniem, stali się ulubieńcami brytyjskich mediów. Wszystko za sprawą EP'ki "Home Tapes". Płyta zatytułowana po prostu "Glasvegas" od początku była więc w świetle reflektorów - jak się okazuje, słusznie. Jest prosto, ale bardzo emocjonalnie i po prostu pięknie. Charakterystyczny głos i akcent wokalisty Jamesa Allana nie pozwalają odsłuchać tego albumu po prostu raz. W dodatku Glasvegas wciąż chce więcej - przed Świętami ukazał się ich mini-album.
Modern Guilt - Beck, XL Recordings/Sonic
Pan Beck Hansen przyzwyczaił nas do tego, że nie robi złych rzeczy. Płytą "Modern Guilt" pokazuje jak na bazie starych, dobrze znanych składników przyrządzić naprawdę wyśmienity, świeży koktajl psychodelii, melancholii, rocka i funk-soulu. Nie bez znaczenia jest fakt, że w "gotowaniu" pomagał mu Danger Mouse, co zdecydowanie przeniosło Becka w XXI wiek. Naprawdę szkoda, że ta płyta zaginęła gdzieś w większości podsumowań zagranicznej prasy.
Only By The Night - Kings Of Leon, Sony BMG
Po rewelacyjnej płycie "Because Of The Times" z 2007 roku, oczekiwania wobec "Only By The Night" Kings Of Leon, były naprawdę duże. Zespół spełnił je niestety tylko w pewnym stopniu. Album zaczyna się bardzo dobrze i dla pierwszych czterech numerów warto umieścić go w tym zestawieniu. Ilość emocji, która została tam zawarta sprawia, że nie możemy o nich zapomnieć przez kolejne siedem numerów. W Wielkiej Brytanii KoL wyprzedają stadiony w ciągu kilku minut, w rodzinnych Stanach grają w salach dla kilku tysięcy osób - wszystko wskazuje na to, że najlepsze jeszcze przed nimi. Mamy tylko nadzieję, że również artystycznie.
Oracular Spectacular - MGMT , Sony BMG
Zapowiadani szumnie jako "najgorętszy debiut roku", zagościli w niejednym odtwarzaczu za sprawą diabelnie przebojowych singli - "Kids", "Time To Pretend" i "Electric Feel". Przy tych dźwiękach odbędzie się zapewnie co najmniej kilka imprez sylwestrowych i karnawałowych. Nie bójmy się tych słów, to taneczna muzyka przyszłości - z jednej strony pop, z drugiej mocna psychodelia i nierealność. Takie wybuchowe mieszanki sprawiają, że chcemy do nich wracać.
Santogold - Santogold, Sony BMG
To już trzeci artysta z Brooklynu, po TvoTR i MGMT, wśród naszych propozycji. W dodatku kolejny, który umiejętnie miksuje przeróżne gatunki - od elektroniki, dubu, hip hopu, po punk, indie i pop. Santogold współpracuje z najlepszymi - od Jaya-Z, przez Pharrella, do Diplo (a to tylko niewielki procent osób, z którymi miała okazję nagrywać) i swoim debiutanckim albumem pokazała, że zasługuje w pełni, aby się tym doborowym towarzystwie obracać.
Vampire Weekend - Vampire Weekend, XL Recordings/Sony BMG
Choć brzmi to nieco nieprawdopodobnie, ale tych czterech studentów uniwesytetu Columbia nagrało swoją, współczesną wersję afro-beatu, przepuszczoną przez filtr XXI wieku. Są w nim urocze melodie i rytm, który nie pozwala pozostać obojętnym, a te dwa składniki dają nam pretekst do mówienia o naprawdę dobrej płycie. A to jeszcze nie wszystko! Właściwie każdy z jedenastu kawałków, które znalazły się na debiucie Vampire Weekend, mógłby być singlem. A-ha, to kolejna płyta z zestawienia, która powstała na Brooklynie.
Youth Novels - Lykke Li, Atlantic/Warner
Lykke Li z kolei zabiera nas na wycieczkę poza Brooklyn. Ta szwedzka młodziutka wokalistka, a właściwie "szwedzka sensacja", ma zaledwie 22 lata. Choć jej muzyka ociera się o pop, robi to w tak intrygujący sposób, że nie mogliśmy jej pominąć. Lykke Li nie boi się eksperymentować z ciekawymi instrumentami i elektroniką. Na debiutanckim albumie współpracowała z producentem Bjoernem Yttlingiem, znanym m.in. z zespołu Peter, Bjorn & John. Coś nam mówi, że o Lykke Li jeszcze nie raz usłyszymy.
PODSUMOWANIE 2008 WG INFOMUZYKI













