
Najlepsze muzyczne duety, cz.2
Agnieszka Chylińska i zespół Hey - MTV Unplugged, fot.AKPA/MTV
Świetnych duetów w historii muzyki jest więcej niż 10. Stąd ciąg dalszy rankingu.
Po tym jak opublikowaliśmy ranking Najlepsze muzyczne duety, rozpoczęła się dyskusja na temat Waszych ulubionych kooperacji. W komentarzach, mailach do redakcji podawaliście swoich faworytów. To skłoniło mnie do głębszego przyjrzenia się temu tematowi. W serwisie YouTube znalazłem w ten sposób kolejne 10 duetów, które podobnie jak w poprzednim rankingu zelektryzują każdego fana muzyki.
11. Bono & Frank Sinatra - I've got you under my skin
Utwory tego typu zwykłem nazywać miodową strawą. Dwa fantastyczne głosy, dwie wielkie osobowości. Przebój został nagrany na potrzeby albumu "Duets". Do dziś zachwyca, zwłaszcza gdy ogląda się zmarłego 10 lat temu Sinatrę, który prawie do końca koncertował, często wykorzystując telebim do przypominania sobie słów konkretnej piosenki.
Aż czuć to pod skórą.
12. Tina Turner & David Bowie - Tonight (Live)
Wyglądają jakby byli parą od wielu lat. Kameleon o dwukolorowych oczach i szalona posiadaczka najbujniejszej fryzury w świecie muzycznym (oprócz Violetty Villas). Momentami odnosi się wrażenie, że widać na scenie fale elektromagnetyczne przechodzące pomiędzy nimi.
W tę noc świecili mocniej niż księżyc.
13. Peter Gabriel & Kate Bush - Don't give up
Jeden z najbardziej chwytających za serce, a jednocześnie podnoszących na duchu utworów w historii muzyki. Peter Gabriel wykonywał go jeszcze z Tracy Chapman oraz Paulą Cole (ten duet trafił na DVD "Secret World Live"). Wszystkie wykonania brzmią znakomicie, choć to oryginał z Kate Bush zapamiętujemy na całe życie.
Jak się nie poddać i nagrać taki kawałek.
14. Bono & Mary J. Blige - One
Występujący w tym rankingu już po raz trzeci lider U2, Bono wyrasta na mistrza duetów. Tym razem do współpracy zaprosił Mary J. Blige. Na warsztat poszedł ulubiony utwór wszech czasów wśród Brytyjczyków, czyli "One". W duecie przebój nad przebojami zyskuje moc, przez co przekaz wydaje się jeszcze celniejszy.
Jedno, ale we dwoje.
15. Eminem & Elton John - Stan
Taki duet w przypadku obu dżentelmenów może się zdarzyć tylko raz w życiu. Wyśmiewający wszystkie mniejszości raper i promujący miłość homoseksualną piosenkarz z tytułem Sir, nadanym przez Królową Elżbietę II. Panowie z jakże odmiennych światów wykonali wspólnie przebój tego pierwszego, a okazją była ceremonia wręczenia nagród Grammy.
Nie byłem w stanie uwierzyć.
16. Nick Cave & PJ Harvey - Henry Lee
Duet jeszcze bardziej elektryzujący niż ten z Kylie Minogue. Tym bardziej, że był ukoronowaniem ich długoletniego związku. Wzajemny respekt, fascynacja, głębokie spojrzenia i harmonia, którą ciężko powtórzyć. Czy ktoś by powiedział, że dzieli ich dwanaście lat różnicy?
La la la la la la la la la lee
17. Michael & Janet Jackson - Scream
Niby duet oczywisty, bo i rodzeństwo i oboje śpiewają. Ich wspólny występ zrobił jednak olbrzymie zamieszanie porównywalne z współpracą braci Kaczyńskich. Utwór pokazał zarówno Michaela, jak i Janet z nieco ostrzejszej strony, co spowodowało, że oboje zyskali nowych fanów.
Aż chce się zakrzyczeć.
18. Freddie Mercury & Montserrat Caballe - Barcelona
A dlaczego nie? Przy śpiewaczce operowej wszechstronny Freddie Mercury pokazał, że potrafi doskonale odnajdywać się w sytuacji, wprawiając tym w zdumienie wszystkich rockowych ignorantów. Ich pieśń zapowiadała Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie w 1992 roku. Ponoć oprócz pracy z Queen, Mercury najbardziej dumny był właśnie ze współpracy z katalońską śpiewaczką.
Uliczkę znam w Barcelonie!
19. Paul McCartney & Michael Jackson - Say say say
Był w zestawieniu trzy razy Bono, będzie i Michael Jackson. Piosenka "Say say say" była pretekstem do bezpośredniej konfrontacji dwóch mistrzów muzyki pop, czyli ex-lidera The Beatles, Paula McCartneya i Michaela Jacksona. Dwie ikony stworzyły utwór chwytający za ucho, ale nic poza tym. Warta odnotowania była sama ich współpraca.
Powiedz, powiedz, powiedz kto tu królem jest.
20. Kasia Nosowska & Agnieszka Chylińska - Angelene (live)
Na koniec polski akcent, choć oryginalne wykonanie należy do PJ Harvey. Podczas nagrania do wydawnictwa DVD "MTV Unplugged" na jednej scenie spotkały się dwie wspaniałe kobiety polskiego rocka. Nosowska i Chylińska. Pierwsza z nich, występująca na przemian solowo i z zespołem Hey. Druga, po zerwaniu z O.N.A. działająca już tylko na swój rachunek. Magiczny, niepowtarzalny występ.
W imieniu dam.
Michał Braum
źródło:














