Muzyka >  Notki

Koncert Celine Dion okazał się klapą?

Fot. Michal Lepecki / AG

Sobotni koncert Celine Dion był zapowiadany od kilku miesięcy i miał się stać jednym z najważniejszych wydarzeń muzycznych tego lata. Tymczasem zamiast oczekiwanych 60 tysięcy osób, na krakowskich Błoniach pojawiło się według jednych doniesień 18 tys. widzów, według innych 30 tys, jednak wciąż co najmniej o połowę mniej niż planowano.

 

W krakowskiej Gazecie Wyborczej czytamy:

 

Sobota w Krakowie zdecydowanie należała do kanadyjskiej wokalistki. Artystka prosto z samolotu w kolumnie samochodów przybyła pod Wawel z godzinnym opóźnieniem. Mimo to zachwytów było co niemiara. Kilkusetosobowy tłumek skłębiony nieopodal Smoczej Jamy w pełnym słońcu machał w kierunku Céline czym popadnie - płytami, zwitkami papieru, notesami, zeszytami albo koszulkami. Artystka przez pół godziny rozdawała autografy, a potem uroczyście odsłoniła tablicę pamiątkową w Alei Gwiazd (...).

 

 

Trudno jednak było się oprzeć wrażeniu, że przyjazd Dion do Krakowa to przede wszystkim świetna akcja promocyjna artystki, a dopiero później sama muzyka. Centralnym punktem odwiedzin wokalistki w Krakowie paradoksalnie nie był koncert - więcej czasu Kanadyjce zajęło huczne otwarcie Alei Gwiazd ze swoim nazwiskiem, rozdawanie autografów na Rynku Głównym czy jazda po mieście w konwoju samochodów pod eskortą policji. Miasto chętnie jej w tym pomogło, ochoczo angażując się w całe przedsięwzięcie do tego stopnia, że nawet zablokowanie głównej arterii Krakowa miało prawo się wydać niefortunnym chwytem marketingowym organizatorów.

 



Na mniejszym stadionie

 

 



Wśród tych ostatnich wpadek było zresztą znacznie więcej. Zdążyliśmy już się przyzwyczaić w Krakowie, że agencje koncertowe najpierw ogłaszają swoje dumnie brzmiące plany, a później nie potrafią ich zrealizować. Nie inaczej było i tym razem. Przy okazji koncertu Dion zapowiedziany został wielki stadion dla 60 tys. osób. Wybudowano zaledwie połówkę z tego i to jeszcze bez pomysłu na to, jak ją wypełnić. Tuż przed wydarzeniem odpowiedzialna za całe wydarzenie firma Andromeda Art skapitulowała i ostatecznie zaplanowała obecność ponad 30 tys. słuchaczy. Tymczasem ochrona imprezy donosi, że było ich jeszcze mniej - na Błoniach pod sceną zgromadziło się 18 tys. osób.

 

 

Mariusz Wiatrak

 

 

Cały artykuł znajdziecie TUTAJ .

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się | Załóż konto
Komentarz:

Newsletter
Newsletter

O muzyce z pierwszej ręki: wydarzenia, koncerty, wywiady, teledyski, recenzje. Zobacz przykład
Copyright © Agora SAO nasStaże u nasReklamaPrywatność   Poleć stronę  |  Zgłoś problem