Infomuzyka
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-infomuzyka.gif

Muzyka >  Notki

EMC - The show: hip hop zabrany do złotej ery

okładka albumu EMC - The Show

okładka albumu EMC - The Show

EMC to podziemny hiphopowy super-skład, w szeregi którego wchodzą Masta Ace, Punchline, Stricklin i Wordsworth. Jeśli brakowało Wam hip hopu ze złotej ery, czyli niezapomnianych lat 90., wraz z tym krążkiem możecie na nowo przenieść się w muzyczny klimat tamtych czasów.

 

EMC "The Show", M3 Hip Hop/ Kartel Music

 

 

Każdy wspominający z łezką w oku czasy A Tribe Called Quest, The Pharcyde, pierwszych solówek Masta Ace, na bank będzie usatysfakcjonowany tą pozycją. Pomimo, że album "The Show" wydany został w tym roku, to od pierwszej do ostatniej minuty (a płyta trwa blisko osiemdziesiąt) mamy do czynienia z tłustym, klasycznym hip hopem bez cykawek, szalejących hi-hatów, ckliwych refrenów r&b i rapowania o wszystkim i niczym zarazem. Raperzy mają wiele sensownych refleksji, ciekawych spostrzeżeń i myśli do przekazania, a robią to stylowo, z klasą i bez gwiazdorskich zapędów. W efekcie słuchając ich rymów mamy stuprocentową pewność, że obcujemy z twórczością zupełnie normalnych, oddanych swojej pasji ludzi. Ludzi, którzy bez skrępowania mówią o uczuciach, problemach i zwykłych codziennych sprawach.

 

Świetny poziom rapu idzie w parze z udaną warstwą muzyczną. Nie mamy tu wielkich super-producentów, tymi najbardziej znanymi są w przypadku "The Show" Holender Nicolay, od lat związany z podziemną sceną Ayatollah i... To w zasadzie tyle. Oczywiście ci szperający w niezależnych produkcjach będą kojarzyli również Frequency, Koolade'a i Marco Polo, ale powiedzmy sobie szczerze - dla niedzielnych fanów rapu to postaci absolutnie anonimowe. Na szczęście tu nie o znane nazwiska i ksywy chodzi, a jedynie o prezentowany poziom i na to narzekać nie możemy. Większość bitów to klasyczne, oparte o soulowe sample kompozycje utrzymane w klimacie hip hopu z lat 90.

 

Choć są wyjadaczami i weteranami rapowej sceny, wciąż potrafią poruszyć serca słuchaczy. Wciąż mają w sobie ogień, pasję i energię. Wciąż nie chwytają się tanich gestów pod masową publiczność, tylko konsekwentnie robią swoje. I dla kogoś, kto tak jak Ci artyści, najwięcej sentymentu ma dla hip hopu "tamtych" lat, album będzie jak cudowna pocztówka z lat młodości, a może nawet dzieciństwa. I nie mówcie mi, że nie lubicie takich wspomnień. Każdy lubi...

 

Andrzej Cała

 

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Newsletter

O muzyce z pierwszej ręki: wydarzenia, koncerty, wywiady, teledyski, recenzje. Zobacz przykład
Co 10 osoba dostaje płytę!

Posłuchaj

Znam.to - wasze recenzje

Erik Truffaz - Face A Face(2006)

Polecam osobom lubiącym odpocząć przy spokojnej m...

Jackson Conti (Madlib & Mamao) - Sujinho(2008)

"nie da się siedzieć przy niej obojętnie"...

Club des Belugas SWOP

Piękny album smooth jazzowy mujer82

Rafał Bryndal -VA - Rafał Bryndal Jazz Quartet(2009)

"a jazz jak nie był by poskładany ma to do si...

Horny Trees - Branches Of Dirty Delight(2009)

"W jednej chwili spokojna, wyciszająca i rela...