Infomuzyka
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-infomuzyka.gif

Muzyka >  Notki

Katie Melua w Polsce

Katie Melua

Katie Melua, Fot. Rafal Nowakowski

  • Katie Melua
  • Katie Melua
  • Katie Melua
  • Katie Melua
  • Katie Melua
  • Katie Melua
  • Katie Melua

Jutro Katie Melua zagra w Poznaniu ostatni koncert w trakcie polskiej mini trasy. Za nami już występy w Warszawie i Gdańsku. Zapraszamy do przeczytania relacji ze stołecznego koncertu i obejrzenia zdjęć. Już niedługo wywiad z Katie!

 

Koncert rozpoczął się z niewielkim poślizgiem. Spowodowane było to dużą kolejką przed Salą Kongresową. Bilety zostały wyprzedane 4 kwietnia. Sala faktycznie wypełniona była po brzegi.

 

 

Na pierwszy rzut poszła Andrea McEwan. Jak sama powiedziała, obecność na trasie u boku Katie była jej pierwszą okazją skonfrontowania swoich piosenek z reakcją publiczności. Ogólnie nie jestem zwolennikiem jakiegokolwiek supportu. Wystarczy mi gwiazda wieczoru. Niemniej muszę przyznać, iż twórczość panny McEwan stylistycznie pasuje do Katie Meluy i spisała się w swojej roli. Andrea zaprezentowała trzy lub cztery utwory (żadna setlista mi w ręce nie wpadła, a na żywo nie notowałem) wraz z dwoma muzykami z zespołu Katie. Publiczność została rozgrzana.

 

 


Krótko po 20:00 na scenę weszła Katie Melua, w stroju przywodzącym na myśl leśny strój księżniczki Lei z "Powrotu Jedi". Przy akompaniamencie samej gitary akustycznej, a następnie tylko pianina, zagrała trzy piosenki. Potem na scenie pojawił się zespół, zasłona powędrowała do góry i zaczął się pełnoprawny koncert. Muszę przyznać, że po trochę zbyt ugładzonym, jak na mój gust, "Pictures" panna Melua wraz z kolegami dali małego czadu. Bardzo duża w tym zasługa Luke'a Potashnicka, gitarzysty z prawdziwie bluesowym zacięciem. Udało mu się nadać wyrazu tym kompozycjom, które na płycie wydawały się nijakie. Kilka utworów zyskało pazura. Materiał jednocześnie nie stracił charakterystycznej dla piosenkarki delikatności. Piosenki Katie okazały się idealnie sprawdzać w tej interpretacji. Pozostaje mieć nadzieję, że w tym kierunku artystka pójdzie w przyszłości.

 

 

 

Nad sceną wisiał wyświetlacz diodowy, na którym do każdej z piosenek dobrana była jakaś wizualizacja. Najciekawsze były do "Mary Pickford", z migawkami ze starych filmów, oraz do "Scary Movies", do której Katie osobiście wybrała fragmenty swoich ulubionych horrorów. Wizualizacje nie do końca współgrały z tancerzami, ale na szczęście nie raziły.

 

 


Katie wielokrotnie zwracała się do publiczności, najczęściej opowiadając coś związanego z następnym utworem. Przy okazji "Scary Movies" można się było dowiedzieć, że jej ulubionym horrorem jest "Obcy - decydujące starcie" i że w ogóle bardzo lubi horrory. Przy "Spellbound" z kolei opowiadała o tym, dlaczego nie sięga do gruzińskich inspiracji w muzyce. Przy "Spellbound" próbowała też tańczyć, ale wyszło trochę nieporadnie.

 

 


Na bis poszły dwa covery oraz znowu w pojedynkę, na samej gitarze - "I Cried For You". To samotne wykonanie było idealne - stanowiło klamrę spinającą początek z końcem.

 

 


Koncert był bardzo udany. Obyło się bez większych, czy nawet mniejszych wpadek technicznych, nikomu nie odłączyli mikrofonu itp. Wszyscy muzycy byli formie. Sama Katie należy do tej grupy artystów, którzy doskonale radzą sobie na scenie bez wspomagania ze strony nowoczesnej techniki. Innymi słowy, umie śpiewać. Poza solówkami pana Potashnicka, było kilka ciekawych momentów, jak chociażby solo na basie podczas wspomnianego wcześniej "Spellbound" lub kilka mocnych zagrań pianisty (na tego pana też warto zwrócić uwagę). Katie Melua pokazała, że drzemie w niej jeszcze niewykorzystany potencjał. Okazało się, że na żywo potrafi więcej wycisnąć ze swojego materiału. Chociażby dlatego warto było zobaczyć ją na scenie.

 

 

Jon Krazov

 

  • wykop
Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Newsletter

O muzyce z pierwszej ręki: wydarzenia, koncerty, wywiady, teledyski, recenzje. Zobacz przykład
Co 10 osoba dostaje płytę!

Posłuchaj

Znam.to - wasze recenzje

Anna Maria Jopek - Skłamałabym

Singiel jak album OskarM.

"Anna Maria Jopek - Niebo"

To jest moje niebo OskarM.

Anna Maria Jopek "ID"

Najlepszy album AMJ OskarM.

Diana Krall - Quiet Nights

Genialna muzyka, genialne wykonanie Rigel

Mikromusic "Sennik"

Cudowne dźwięki xinka
Copyright © Agora SAO nasStaże u nasReklamaPrywatność   Poleć stronę  |  Zgłoś błąd  |  Kulisy serwisu
Co Jest Grane