Infomuzyka
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-infomuzyka.gif

Muzyka >  Notki

Przesłuchanie Infomuzyki - Gabriela Kulka

Gabriela Kulka, fot. mat. artystki

Jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty "Out" Gabriela Kulka została określona przez wielu dziennikarzy i słuchaczy polską Tori Amos. Album, który ukazał się pod koniec zeszłego roku, udowodnił, że owe porównania są jak najbardziej na miejscu. Kolejną osobą, którą przesłuchaliśmy w ramach naszego nowego cyklu jest Gabriela Kulka. Zapraszamy do lektury!

 

Z dzieciństwem kojarzy mi się...

Niezmierzona ilość wolnego czasu. Dni bez końca! Już nigdy w życiu 12 godzin nie będzie się wydawało taką połacią czasu.

 

W szkole najbardziej nie lubiłam...

Do szkoły wybrałam się o rok wcześniej (miałam niecałe 6 lat), więc momentami było emocjonalnie trudno - dla kogoś młodszego o rok różnica na pewnych etapach jest niewyczuwalna, a na innych to istna przepaść.

 

Potrawa, której nigdy sobie nie odmawiam...

Właściwie nie ma takiej, ale byłabym w depresji gdyby na świecie zabrakło oliwek.

 

Miejsce, do którego wracam z największym sentymentem...

Ciepłe łóżko.

 

Z pierwszej randki pamiętam...

Najlepsza pierwsza randka to taka, o której nie wiesz jeszcze, że jest randką. Ale prawdopodobnie miało to coś wspólnego z omawianiem filmów Monty Pythona.

 

Najwspanialsze wakacje przeżyłam...

W dzieciństwie. Założę się, że były to jedne z tych, podczas których latając po plaży bawiliśmy się w załogę "G", a potem grałam Hana Solo, siedziałam w Bałtyku aż zrobiłam się sina, albo strzelałam z łuku na przyssawki do mojej siostry.

 

Pierwsza muzyczna kaseta/ płyta, jaką świadomie kupiłam...

Pierwszym naprawdę własnym, dorosłym albumem muzycznym (tzn. pomijając nagrania dla dzieci) było "True Blue" Madonny. Nie kupiłam tej kasety sama, ale doskonale pamiętam dzień w którym ją dostałam. Nie wiem, czy tata spodziewał się co takiego może z tego wyniknąć.

 

Artysta/ grupa, którą niezmiennie od lat darzę wyjątkowym szacunkiem...

Jest bardzo wielu takich artystów - przez lata wydają fantastyczne i różnorodne albumy. Na przykład Peter Gabriel - jest niezawodny, nie mogę sobie przypomnieć ani jednej muzycznej wpadki w jego wykonaniu, każdy album - genialny. Jest taka grupa twórców których kolejną płytę nabywa się automatycznie, bez sprawdzania zawartości - to właśnie jest piękne. Alice Cooper. PJ Harvey. Tom Waits. Danny Elfman. Każdy ma takie swoje sprawdzone firmy.

 

Przeboj z młodości, którego nigdy nie zapomnę...

...chociaż bym chciała? Miałam taką składankę hitów, w dzieciństwie. Na stronie "A" była cała płyta Europe. Na stronie "B" Sandra, Modern Talking, Cock Robin, Shakin Stevens, Sister Sledge... wybierz którykolwiek utwór, to będzie to! Do dziś kręci mi się łezka w oku. Albo wcześniej, był taki czas w którym przynosiłeś cukierki tej jednej osobie w klasie, która potrafiła ci spisać fonetycznie "We Are The World". Mały handel wymienny i miałeś odpis tego "Łi ar wy łorld", i czułeś, że jesteś kimś! Te piosenki kiedyś coś znaczyły - nie znałeś Beatlesów, nie znałeś Davida Bowie, nie wiedziałeś tak naprawdę, co to jakość w kunszcie piosenkarskim. Wszystko co znałeś to zawartość czyjejś listy przebojów i wyobrażałeś sobie, że to cała muzyka rozrywkowa na świecie. Ale potem pojawiło się na horyzoncie Queen i wiele się zmieniło.

 

Największe marzenie, które udało mi się dotąd zrealizować...

Piszę piosenki, gram, śpiewam, wydałam płytę, którą ludzie kupują w sklepach, i występuję z zespołem przed przychylną publicznością. Każda z tych rzeczy w chwili obecnej nie zaprząta ogromnie moich myśli i wydaje się być w pewnym stopniu naturalna, jednak gdyby ktoś powiedział mi o tym 6 lat temu, miałabym oczy wielkie jak spodki... Łatwo przyzwyczaić się do swoich marzeń, kiedy te się już spełniają - szczególnie jeśli dochodzi się do nich drobnymi kroczkami, z dużą determinacją ale bez wielkiego ciśnienia.

 

W ludziach najbardziej denerwuje mnie...

To, co denerwuje mnie w sobie samej. Własne wady odkryte w innych to najgorsza męka.

 

Przemysł muzyczny od środka oceniam jako...

Jaki przemysł?

 

Najbardziej niezapomniany koncert, na jakim zagrałam...

Każdy jest na swój sposób charakterystyczny. Awaria kabla mikrofonowego w newralgicznym momencie może być równie ekscytująca jak występ w filharmonii. Ale jest kilka takich koncertów, które na długo pozostaną w pamięci - n.p. pierwszy występ z zespołem Raalya, dla mnie, wtedy muzyka solowego i samowystarczalnego - zupełna nowość. Z pewnością długo pozostanie też w mojej pamięci ostatni występ z orkiestrą symfoniczną pod dyrekcją Adama Klocka w Kaliszu - utwory z albumu "Out" w orkiestrowych aranżacjach. To było duże przeżycie dla mnie i dla zespołu.

 

Decyzja, jakiej najbardziej żałuję jak dotąd w swojej muzycznej przygodzie/ karierze...

Brak. A jeśli już - uczę się na błędach, nie chcę trawić energii na żale. Lepiej wykorzystać siłę mniejszych lub większych rozczarowań na konstruktywne dalsze działanie, a poza tym każde negatywne doświadczenie ma swoją dobrą stronę: Gdy spotykasz się z niekompetencją, zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele rzeczy potrafiłabyś robić sama.

 

Gdybym na jeden dzień została prezydentem zmieniłabym w Polsce...

...rolę prezydenta na czysto reprezentacyjną. Konstytucyjnie. Z obowiązkowymi lekcjami międzynarodowej etykiety.

 

Za swoją największą zaletę uważam...

Szczerą, dobrą opinię o sobie samej.

 

Wadą, nad której wyeliminowaniem szczególnie pracuję jest...

Zbyt dobra opinia o sobie samej.

 

Codzienna czynność, za którą najmniej przepadam...

Lubię codzienne czynności - kiedy wraca się do rzeczy normalnych i uregulowanych. Poza tym oczywiście jestem człowiekiem i nie lubię zmywać.

 

Ludzie mnie zapamiętają jako...

W przyszłości ludzie zapamiętają mnie na pewno za największą wpadkę jakiej dokonam w życiu. Takie są zasady! Ale mnie wcale już wtedy nie będzie, więc nic nie szkodzi.

 

 

strona artystyki

 

 

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Newsletter

O muzyce z pierwszej ręki: wydarzenia, koncerty, wywiady, teledyski, recenzje. Zobacz przykład
Co 10 osoba dostaje płytę!

Posłuchaj

Znam.to - wasze recenzje

Erik Truffaz - Face A Face(2006)

Polecam osobom lubiącym odpocząć przy spokojnej m...

Jackson Conti (Madlib & Mamao) - Sujinho(2008)

"nie da się siedzieć przy niej obojętnie"...

Club des Belugas SWOP

Piękny album smooth jazzowy mujer82

Rafał Bryndal -VA - Rafał Bryndal Jazz Quartet(2009)

"a jazz jak nie był by poskładany ma to do si...

Horny Trees - Branches Of Dirty Delight(2009)

"W jednej chwili spokojna, wyciszająca i rela...