
FALL OUT BOY
Na pewno w pewnym sensie: człowiek, który zapewnił nieśmiertelność Rolling Stonesom i Beatlesom, nakręci film dokumentalny o zespole Fall Out Boy.
Albert Maysles wraz ze swoim bratem Davidem, stworzyli znany obraz "Gimme Shelter" z 1970 roku. To dokument opowiadaja o trasie Stonesów po Stanach Zjednoczonych, w tym o tragicznym koncercie w Altamont, gdzie jedna z fanek została zamordowane przez gang Hells Angels, zajmująct się ochroną imprezy.
Maysels stworzył również film "Pierwsza wizyta w USA" The Beatles. Kolejnym zespołem, który sportretuje będą Fall Out Boy.
Reżyser sam zgłosił się do muzyków z pomysłem - zdradził Pete Wentz:
Albert przyszedł do nas i powiedział: Bardzo chciałbym zrobić coś z waszym zespołem. Zachowaliśmy się wtedy dokładnie jak w gimnazjum, gdy podchodziła do nas seksowna dziewczyna, a my rozglądaliśmy się niedowierzaniem, czy na pewno o nas chodzi.
Maysels już rozpoczął prace nad projektem - do tej pory sfilmował kilka jesiennych koncertów Fall Out Boy. W przyszłym roku zamierza rejestrować ich prace nad nowym albumem. Na razie nie wiadomo, jaki kształt będzie miało gotowe dzieło:
Albert nie jest typem faceta, który przychodzi i mówi: chcę to zrobić w ten sposób. On filmuje wszystko, a później wyłapuje z tego szczególne momenty. Nie wiadomo więc co z tego wyjdzie. Może drugi "Some Kind of Monster?"
Trzeba przyznać, że ambitne plany mają panowie.... Aby umilić czekanie wszystko fanom FOB, przypominamy klip, który również opowiadał o przejściach z pewnym "reżyserem" - "Thnks Fr Th Mmrs":















