
Ulica Sezamkowa w pełnej krasie
Święta to czas kiedy cofamy się pamięcią do dzieciństwa. A co łączy dzieci prawie z całego świata? Ulica Sezamkowa. Program, który doczekał się wielu lokalnych wersji, nawet polskiej i arabskiej. Bezkonkurencyjna jednak była oczywiście ta oryginalna.
To tu można było nauczyć się wszystkiego i... posłuchać muzyki na najwyższym światowym poziomie. Gwiazdy nigdy nie odmawiały udziału. Oto lista najbardziej spektakularnych występów:
Steve Wonder - "Superstition"
Ikona muzyki soul ze swoim sztandarowym numerem. Zapewne w tym programie po raz pierwszy widzieli go wszyscy młodzi wokaliści z Alicią Keys na czele.
I jeszcze raz Stevie Wonder...
...czyli kolejny przykład tego jak Ulica Sezamkowa prezentowała się w latach 70.
Tito Puente
Najlepszy bębniarz w historii latin jazzu i próbka jego możliwości...
Herbie Hancock
Czy młodzi adepci muzyki mogliby mieć lepszy wzór do naśladowania? Szczególnie Ci, którzy ukochali sobie tradycyjny sprzęt? Na pewno nie!
Cab Calloway - "Hi De Ho Man"
Mistrz scatingu i jazzowych ballad w sezamkowej aranżacji...
Johnny Cash - "Nasty Dan"
Doskonały muzyk i wokalista. Może nie do końca w zrozumiałym dla nas stylu, ale nie tylko Ameryka go kochała...
Johnny Cash - "Don't Take Your Ones To Town"
Po latach nieobecności pojawił się ponownie
Lena Horn śpiewa alfabet
Doskonała jazzowa wokalistka wyśpiewuje alfabet w towarzystwie zbyt niebieskiego pana, ale z wąsem!
Wynton Marsalis
Instrumenty dęte po tym programie nie były już obce żadnemu dziecku
Tony Bennett
Trochę kosmicznie, trochę romantycznie, ale na wskroś sezamkowo...
Billy Joel
Klasyczny utwór i nieco zapomniana, lecz równie klasyczna postać muzyki pop.
Little Richard - "Rubber Duckie"
Nieco zbyt rubaszny król rock'n'rolla (no, może chociaż paź) w wersji dla nieletnich...
George Benson - "Friends For All Seasons"
Nie dość, że pięknie wyśpiewane to z morałem, jak na Ulice Sezamkową przystało!
Denyce Graves
Sezamki to nie tylko muzyka uznawana za rozrywkową, ale również klasyka. Tu w wykonaniu operowej diwy, Denyce Graves...
Andrea Bocelli
Nie tylko operowo, ale również europejsko. Zapewne ukłon dla widzów z tej części świata...
Na koniec klasyczne piosenki:
Cookie Monster - "C Is For Cookie"
Oscar The Grouch - "I Love Trash"
Wszelki komentarz do dwóch ostatnich klipów wydaje się zbędny.























