Kaja Paschalska, fot. Wojciech Surdziel / AG
Są artyści, których muzyka ani nas ziębi, ani grzeje, ale na sam ich widok w telewizji/ prasie/ internecie, dostajemy nerwowych drgawek. Nachalna, niekiedy bardzo głupia promocja, układziki rodzinno-towarzyskie, ryzyko, że spotkamy "ich", gdy otworzymy lodówkę. I co gorsza - trudno tak naprawdę się domyślić, po co i dla kogo?
»